11:22

Ogrodniczki

Ogrodniczki
W roli głównej ogrodniczki - jeden z nowszych lumpeksowych łupów. Ogrodniczek było od zatrzęsienia w zeszłym sezonie i wtedy bardzo je chciałam, ale równocześnie bardzo nie chciałam wydać stówki. Bądź co bądź, to nie jest ten uniwersalny element garderoby, w którym mogę chodzić często, i który owej stówki byłby wart.

Poczekałam, i się doczekałam - 21 zł w secondhadzie. Są idealne na lato - dżins jest lekki i przyjemny, co uważam za ich największą zaletę.  Nie lubię takiego mało spranego, sztywnego dżinsu. Takiego,  że gdy robisz krok, to ty idziesz w jedną stronę, a twoje spodnie w inną.

W każdym razie - o ile dżins jest idealny, to miałam parę zastrzeżeń co do modelu. Wydają się luźne, a przez to czułam się trochę jak w piżamce. Przyjemnie, milusio - ale trochę nie na miejscu. Moje piżamowe ogrodniczki odczarowałam dodatkami. Biały golf kupiłam kiedyś w Cubusie na promocji i jest na tyle uniwersalny, że pasuje do wielu outfitów. Buciki kupiłam niedawno na stronie kupbuty.com. Były na promocji i są naprawdę wygodne i pięknie się błyszczą. Plecak to moja większa inwestycja. Wahałam się, ale było warto - kupiłam go 3 lata temu, noszę go bardzo często do szkoły i nie widać ani śladu użytkowania.
Oprócz popisanej podszewki długopisami, które latają po wnętrzu plecaka jak opętane.



Ogrodniczki, 21 zł, secondhand
Golf, Cubus, 35 zł
Plecak, 99zł, Wittchen,
Buty, 40zł





Oczywiście nie mogło zabraknąć Rachel Green. Jeśli moje ogrodniczki nie przekonują, to może jej to zrobią.

04:52

Ralph Lauren za dyszkę

Ralph Lauren za dyszkę
Każdy ma jakieś głupie hobby, o którym rzadko mówi głośno. 

Moim - na przykład - jest wyobrażanie sobie, że jakaś ultranowoczesna maszyna, która miesza rzeczywistość z fikcją, przerzuca mnie do Friends. I nagle mam szafę Rachel Green, całe dnie przesiaduje w kawiarni z moimi przyjaciółmi, a co 20 minut tańczymy przy fontannie i śpiewamy I'll be there for you


Jak na razie nie zanosi się na to, żeby ta maszyna faktycznie zaczęła istnieć, a moi przyjaciele raczej niechętnie zgodzą się na taplanie w fontannie. Ale jeden aspekt z tych wyobrażeń spełnić mogę - szafa Rachel Green. Gdzie szukam ciuchów z lat dziewięćdziesiątych? Nie tylko w secondhandach - sieciówki też często oferują ubrania w podobnym stylu. Jednak bez względu na  to, gdzie robię zakupy, zawsze staram się zapłacić jak najmniej.

Wszystko, co kiedykolwiek pokażę, było kupione za naprawdę niewielkie pieniądze. I naprawdę nie trzeba wydawać dużo, żeby mieć fajne ubrania, dobrej jakości, znanej marki. 


Sweter: secondhand, 10zł
Spódnica: uszyta przez moją mamę, 0zł









Copyright © 2016 second hand, second life , Blogger